Dziś cały dzień spędziłaś w pracy, tak chodź nie jesteś jeszcze pełnoletnia pracujesz w pubie nocnym, przecież musisz z czegoś żyć i opłacać czynsz, samo się nic nie zrobi.
Na zegarku było już po północy, szybko się przebrałaś, zabrałaś rzeczy i pobiegłaś na peron gdzie miało na ciebie czekać twoje metro, jednak jak zwykle zwiało.
- Jasna cholera to było ostatnie metro. powiedziałaś pod nosem i usiadłaś na ławce
Siedziałaś tak z dziesięć minut i postanowiłaś pójść na piechotę.
Szłaś ciemnymi uliczkami Londynu, nigdy się tego nie bałaś, chodź czasem miałaś obawy że ktoś cię śledzi.
W pewnej chwili ktoś na Ciebie wpadł, ostro się wkurzyłaś.
- Uważaj jak chodzisz baranie ! wstałaś i otrzepałaś kolana
- Przepraszam. powiedział chamsko
- Sorry za kolegę, ma lekkie problemy. usłyszałaś głos i spojrzałaś lekko w górę, chłopak miał śliczne zielone tęczówki które aż błyszczały.
- Spoko, nic się nie stało. uśmiechnęłaś się
- Co o tej porze robisz na mieście ? spytał patrząc na Ciebie
- Wracam do domu, właśnie metro mi uciekło.
- Możemy cię pod wieść, jeśli oczywiście masz ochotę. uśmiechną się słodko
- Co mam do stracenia. wzruszyłaś ramionami i usiadłaś na tyle
Przez drogę do twojego domu panowała cisza, słychać było tylko wasze oddechy.
- Więc, ja jestem Harry a to Zayn. przedstawił siebie i kolegę
- [T.I] miło mi. uśmiechnęłaś się promiennie
- Ta, siema. powiedział Zayn cały czas wgapiony w okno
Harry lekko go kopną, widać że z nim lekko
- To tutaj. pokazałaś na mały pomarańczowy domek, z małym ogródkiem.
Wyszłaś z samochodu a za tobą Harry.
- Jeśli chciała byś się spotkać czy coś, zadzwoń. dał Ci małą karteczkę i wszedł z powrotem do auta.
Uśmiechnęłaś się i weszłaś do domu, jak zwykle cisza i spokuj, czasem Cię to przerażało ale to już nie twoja wina że matka woli Nowy Jork a ojciec już dawno odszedł.
Chwyciłaś komórkę i wybrałaś numer do Harrego.
- Halo ? usłyszałaś głos loczka
- Cześć Harry, tu [T.I] miał byś ochotę się jutro przejść ? spytałaś z nutką nadziei
- Jasne, przyjdę po Ciebie o dwunastej.
- Okej, słodkich snów.
- Wzajemnie. i się rozłączył
Weszłaś do łazienki, wzięłaś gorący prysznic i przebrałaś się w piżamę.
Wskoczyłaś na łóżko i w mgnieniu oka zasnęłaś.
Budzik zadzwonił Ci o równej jedenastej.
Zwinęłaś się z łóżka, umyłaś zęby i przebrałaś się w krótkie szorty i granatową bokserkę.
Zeszłaś na dół, zjadłaś dwie kanapki z szynką i popiłaś pomarańczowym sokiem.
Po pół godzinie czekania zabrzmiał dzwonek do drzwi, ubrałaś szybko swoje białe vansy, wzięłaś klucz, telefon i otworzyłaś drzwi.
Przywitałaś się z loczkowatym, zakluczyłaś dom i ruszyliście w stronę parku.
Chodząc rozmawialiście o sobie, wiele się o nim dowiedziałaś, na przykład tego że jest sławny z tego że jest 1/5 zespołu One Direction.
Po rozmowie usiedliście na ławce, widać Hazza był czymś bardzo zdenerwowany, niestety nie miałaś pojęcia o co chodzi.
- Harry, wszystko ok ? spojrzałaś na jego błyszczące się tęczówki
- Tak, nie, znaczy tak, nie wiem sam. spuścił głowę
- Co się stało ?
- Zakochałem się. przełkną ślinę
- Czemu jej tego nie powiesz ? chodź by przez telefon ? spojrzałaś na niego a on wstał
- Mam do niej zadzwonić ? spytał wyciągając komórkę
- Dzwoń ! uśmiechnęłaś się chodź w głębi duszy czułaś się źle
Po pewnej chwili usłyszałaś głos swojego telefonu, wyciągnęłaś telefon, na wyświetlaczu pisało 'nieznany'.
Bez wahania odebrałaś, a Harry gdzieś się oddalił.
- Halo ? odezwałaś się do słuchawki
- Zakochałem się w tobie. usłyszałaś głos Stylesa który po chwili stał już przy tobie
- Em, nie wiem co powiedzieć. zamurowało Cię
- Nic nie mów. i jego usta złączyły się z twoimi
*
Od tej pory jesteście szczęśliwą parą, nic ale to nic nie jest w stanie was rozdzielić.

***
Przepraszam że tak długo nie dodawałam ale jestem u babci, jak w sobotę wrócę, będę już codziennie je dodawać.
Mam nadzieję żę imgin się spodoba i liczę na komentarze.
BTW. dziękuje za tyle wejść nie spodziewałam się x
/dariaa x
Na zegarku było już po północy, szybko się przebrałaś, zabrałaś rzeczy i pobiegłaś na peron gdzie miało na ciebie czekać twoje metro, jednak jak zwykle zwiało.
- Jasna cholera to było ostatnie metro. powiedziałaś pod nosem i usiadłaś na ławce
Siedziałaś tak z dziesięć minut i postanowiłaś pójść na piechotę.
Szłaś ciemnymi uliczkami Londynu, nigdy się tego nie bałaś, chodź czasem miałaś obawy że ktoś cię śledzi.
W pewnej chwili ktoś na Ciebie wpadł, ostro się wkurzyłaś.
- Uważaj jak chodzisz baranie ! wstałaś i otrzepałaś kolana
- Przepraszam. powiedział chamsko
- Sorry za kolegę, ma lekkie problemy. usłyszałaś głos i spojrzałaś lekko w górę, chłopak miał śliczne zielone tęczówki które aż błyszczały.
- Spoko, nic się nie stało. uśmiechnęłaś się
- Co o tej porze robisz na mieście ? spytał patrząc na Ciebie
- Wracam do domu, właśnie metro mi uciekło.
- Możemy cię pod wieść, jeśli oczywiście masz ochotę. uśmiechną się słodko
- Co mam do stracenia. wzruszyłaś ramionami i usiadłaś na tyle
Przez drogę do twojego domu panowała cisza, słychać było tylko wasze oddechy.
- Więc, ja jestem Harry a to Zayn. przedstawił siebie i kolegę
- [T.I] miło mi. uśmiechnęłaś się promiennie
- Ta, siema. powiedział Zayn cały czas wgapiony w okno
Harry lekko go kopną, widać że z nim lekko
- To tutaj. pokazałaś na mały pomarańczowy domek, z małym ogródkiem.
Wyszłaś z samochodu a za tobą Harry.
- Jeśli chciała byś się spotkać czy coś, zadzwoń. dał Ci małą karteczkę i wszedł z powrotem do auta.
Uśmiechnęłaś się i weszłaś do domu, jak zwykle cisza i spokuj, czasem Cię to przerażało ale to już nie twoja wina że matka woli Nowy Jork a ojciec już dawno odszedł.
Chwyciłaś komórkę i wybrałaś numer do Harrego.
- Halo ? usłyszałaś głos loczka
- Cześć Harry, tu [T.I] miał byś ochotę się jutro przejść ? spytałaś z nutką nadziei
- Jasne, przyjdę po Ciebie o dwunastej.
- Okej, słodkich snów.
- Wzajemnie. i się rozłączył
Weszłaś do łazienki, wzięłaś gorący prysznic i przebrałaś się w piżamę.
Wskoczyłaś na łóżko i w mgnieniu oka zasnęłaś.
Budzik zadzwonił Ci o równej jedenastej.
Zwinęłaś się z łóżka, umyłaś zęby i przebrałaś się w krótkie szorty i granatową bokserkę.
Zeszłaś na dół, zjadłaś dwie kanapki z szynką i popiłaś pomarańczowym sokiem.
Po pół godzinie czekania zabrzmiał dzwonek do drzwi, ubrałaś szybko swoje białe vansy, wzięłaś klucz, telefon i otworzyłaś drzwi.
Przywitałaś się z loczkowatym, zakluczyłaś dom i ruszyliście w stronę parku.
Chodząc rozmawialiście o sobie, wiele się o nim dowiedziałaś, na przykład tego że jest sławny z tego że jest 1/5 zespołu One Direction.
Po rozmowie usiedliście na ławce, widać Hazza był czymś bardzo zdenerwowany, niestety nie miałaś pojęcia o co chodzi.
- Harry, wszystko ok ? spojrzałaś na jego błyszczące się tęczówki
- Tak, nie, znaczy tak, nie wiem sam. spuścił głowę
- Co się stało ?
- Zakochałem się. przełkną ślinę
- Czemu jej tego nie powiesz ? chodź by przez telefon ? spojrzałaś na niego a on wstał
- Mam do niej zadzwonić ? spytał wyciągając komórkę
- Dzwoń ! uśmiechnęłaś się chodź w głębi duszy czułaś się źle
Po pewnej chwili usłyszałaś głos swojego telefonu, wyciągnęłaś telefon, na wyświetlaczu pisało 'nieznany'.
Bez wahania odebrałaś, a Harry gdzieś się oddalił.
- Halo ? odezwałaś się do słuchawki
- Zakochałem się w tobie. usłyszałaś głos Stylesa który po chwili stał już przy tobie
- Em, nie wiem co powiedzieć. zamurowało Cię
- Nic nie mów. i jego usta złączyły się z twoimi
*
Od tej pory jesteście szczęśliwą parą, nic ale to nic nie jest w stanie was rozdzielić.

***
Przepraszam że tak długo nie dodawałam ale jestem u babci, jak w sobotę wrócę, będę już codziennie je dodawać.
Mam nadzieję żę imgin się spodoba i liczę na komentarze.
BTW. dziękuje za tyle wejść nie spodziewałam się x
/dariaa x
CZEKAM NA NN <3
OdpowiedzUsuńAwww <3. Zajebisty <3. Znowu nie muszę płakać :D xx
OdpowiedzUsuńsuper blog! :D czekam na imaginy z Niall'em <33 zapraszam do siebie http://oknozadomem.blogspot.com/ :)
OdpowiedzUsuń